Na początku dowiedzieliśmy się, że praca na wykopaliskach jest bardzo żmudna
i czasochłonna. Archeolodzy pracują przy pomocy różnych narzędzi, takich jak motyczki, łopaty, pędzelki, poziomice itp. Każdy archeolog potrafi też doskonale rysować, ponieważ musi przenieść na papier kształty i wymiary wszystkich znalezisk .
W naszej obecności rysunki odkrytych tu palenisk z II – IV wieku wykonywała pani Katarzyna Łojowska. Mogliśmy przez chwilę obserwować pracę dwóch pomocników archeologów, którzy powoli rozkopywali kolejne poziomy ziemianki, licząc na odnalezienie kawałków naczyń. W domostwach nie sprzątano- kości i inne nieczystości rzucano na ziemię, a po jakimś czasie nanoszono tylko kolejną warstwę gliny lub ziemi. Zobaczyliśmy odkopane już części glinianych garnków. Były one prawdopodobnie wykonane około 1000 lat temu przez plemię słowiańskie. Pan Okoński pokazał nam poklejone już naczynia. Znalezione kawałki łączy się ze sobą, a braki wypełnia gipsem. Widzieliśmy też wielką kość nosorożca włochatego oraz znalezione tu krzemienne narzędzia np. dwie krzemienne siekiery. Różniły się one kształtem, a to dlatego, że każda była wykonana przez członka innego plemienia. Jedna jest pozostałością po tzw. kulturze amfor kulistych, druga po kulturze ceramiki sznurowej. Nasz kolega Łukasz Węgrzyn zorientował się, że jest w posiadaniu podobnej siekierki i obiecał wypożyczyć ją do celów badawczych.
Naukowiec zwrócił naszą uwagę na różnego kształtu plamy i smugi rysujące się na powierzchni, które pozostały po chatach, paleniskach, wałach, palisadach.
Wróćmy jeszcze do palenisk. Dzięki badaniom laboratoryjnym można określić nawet do czego dane palenisko służyło. Czy to do suszenia zbóż czy to do przygotowywania mięsa. Dowiedzieliśmy się, że ludzie, którzy wykonywali zajęcia związane z używaniem ognia nie mogli pracować w osadzie. Ludność bała się pożarów, które mogły być wzniecane przez nieuwagę.
Na koniec naszej wizyty na wykopaliskach pan opowiedział nam wielką ciekawostkę. Dzięki rozwojowi technologii, być może będziemy wiedzieć co ludzie sobie dawniej myśleli, ponieważ fale mózgowe mogły zostać zapisane w materiałach wykorzystywanych do budowy domów np. w glinie.
Ta wizyta na wykopaliskach pozwoliła nam wiele się dowiedzieć o okolicach, w których mieszkamy. Myślę, że jeszcze będzie okazja by pogłębić naszą wiedzę, gdyż prace badawcze potrwają do 2009 roku, a ponadto zostanie wydana książka.
Sprawozdanie sporządziła Joanna Barańska
z klasy I b
Przy pomocy Pani mgr Ireny Pisarz
Zdjęcia znajdują się w albumie fotograficznym
na stronie szkoły.